Przejdź do głównej zawartości

Fortuna Czarne Whisky Wood - najlepsza z trójki? #piwo #5

(English below)

Zacznijmy od tego, że w zapachu nie dzieje się... nic nowego. Może przebija tam delikatna nutka dębiny, ale podejrzewam, że to wrażenie podyktował mi raczej mój umysł, nie mogąc znieść tego, że mogę się zawieść na piwie, którego bazę (tj. Fortuna Czarne) lubię i choć pijam okazjonalnie, to chętnie.

Piana opada bardzo szybko, choć początkowo jest dość gęsta i przyjemnie kawowa (w zapachu i smaku, rzecz jasna).

Kolor - głęboka czerń.

W smaku ciekawie, karmel, kawa, kawa zbożowa.., może odrobina drzewności, jakiś taki daleki posmak deseczek, ale z whisky to niewiele ma wspólnego. No, może whisky z colą. Niemniej ta wersja, chyba najlepsza spośród trzech dostępnych na rynku, jest najmniej słodka, najbardziej wytrawna i treściwa. Nie jest ulepkiem, jak pierwowzór, ani jałową wersją nie-alko, którą testowałem kilka dni temu.

Skala ocen WHW

1 - niepijalne
2 - idealne na prezent dla nielubianej osoby
3 - nie polecam (bardzo słabe)
4-  słabe
5 - znośne
6 - poprawne, ale nie zachwyca
7 - niezłe!
8 - bardzo dobre
9 - świetne
10 - mój top of the top


If you know the basicly version of Fortuna Czarne beer, you know, that is the light, dark beer with hints of the cola nuts (my favourite mass available dark beer in polish shops).

Since 2019 Browar Fortuna making new option - Fortuna Czarne Whisky Wood, beer who be maturated with small wood elements from whisky barrels.

How it taste? How it smell? Good!
Smell: coffee, cola nuts, brown sugar, and far far away... small hints od wood and whisky&cola.
Taste: good, not too sweet (like basic version of this beer). I felt hints of cola nuts, very, very sligthly taste of wood, brown sugar, cocoa, dark chocolate.


WHW rate

1 - not drinkable
2 - best gift for people who You hate
3 - very bad
4-  weak, poor
5 - livable
6 - correct, but not impresses
7 - good!
8 - very goot
9 - splendidly
10 - My top of the top


x

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Isla Negra Exclusive Edition Reserva Carmenère 2020. Recenzja

Oj, jest bardzo dobrze. Może nie rewelacyjnie, wszak Isla Negra w dalszym ciągu pozostaje winem dostępnym za kilkanaście złotych, ale najnowszy rocznik zdecydowanie jest warty uwagi. Po raz pierwszy zetknąłem się z tą serią jakieś dwa lata temu i byłem zdziwiony, że za taki niewielkie pieniądze można dostać wino pijalne, oferujące przyzwoity stosunek ceny do jakości. Pod warunkiem, że bierzemy pod uwagę wina w zakresie cenowym 10-30 zł. Było znośnie, trunek miał dość spójną strukturę, owocową dominantę z taniczną nutką w tle. Za te 16 ziko ujdzie. Tym razem jest lepiej. Nos i usta dość spójne, więc opiszę wszystko w jednym akapicie. Właściwie powinny wystarczyć dwa słowa: Sok porzeczkowy. No, może w nosie bardziej liście porzeczki i odrobina wiśni, ale w ustach dominują czarne owoce. Jest fajnie, owocowo, wino jest w miarę krągłe i bardzo pijalne, choć końcówka wydała mi się lekko przyciężkawa. Alkohol, mimo iż mamy tu ponad 13% jest dobrze ukryty. Czuć młodość wina i fakt, że zostało ...

Trzy małpki w kieliszku, czyli jak smakuje słynny blended malt Monkey Shoulder - recenzja - #whisky #3

Dziś w moim kieliszku gości słynna Mon-key Shoulder, jedna z najpopularniejszych whisky typu blended malt na rynku światowym. Obecna jest na rynku od kilkunastu lat i jeśli się nie mylę, zajmuje miejsce w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się whisky słodowych.  Czy jest tak smaczna, jak mówią? Sprawdziłem! Barwa: jasnobursztynowa, słomiana, jasna. W nosie łagodnie, cytrusowo (skórka cytryny i grapefruita), dość słodko i zbożowo. Obecna jest lekka nuta karmelu, dębina i wanilia, trochę akcentów trawiastych, mokrych liści. Po chwili dochodzą do głosu nuty gotowanych jabłek, lekka gruszka i niezbyt lubiany przeze mnie lakier, który na szczęście nie przykrywa innych aromatów. Przyjemnie, nic się nie wybija, nic nie dominuje, ale wszystko tworzy dość spójną całość. Alkohol lekko wyczuwalny, ale w żaden sposób nie poczytałbym tego jako wady.. To tylko 40%. Dość dobrze ukryty. 8/10 W ustach początkowo bardzo łagodna, słodka, karmelow...

Paul Sapin Domaine Peiriere Chardonnay Reserve od Duży Ben. Recenzja: Daje radę!

Kolejne wino z portfolio sklepów Duży Ben. Tym razem biel, do której powoli zaczynam się przekonywać. Tym bardziej, że temperatura za oknem sprawia, że topię się niczym ser na toście… Butelka mała, pojemność 0,187l, ponieważ przy okazji był to test asortymentu dla zaprzyjaźnionej susharni. Coś czuję, że polecę im tę propozycję. Nos prezentuje się bardzo dobrze , aromat jest lekki, przyjemny, bardzo subtelny. Cytrusy, zwłaszcza limonka, białe kwiaty, delikatny akcent maślanych bułeczek. Nieco mineralne. Jest ok, tym bardziej, że cena bajecznie niska, także w przypadku “pełnej pojemności”. W ustach dominują cytrusy, brzoskwinie, jest odrobina ananasa. I lekko kremowa nuta. Fajne, proste wino za dobre pieniądze. 3/5, nic spektakularnego, ale moim zdaniem warto. Nazwa: Domaine Peiriere Chardonnay Reserve Producent: Paul Sapin Szczep: Chardonnay Rocznik: 2020 Kraj, region: Francja, Langwedocja-Rousillion, Apelacja: Pays d’OC Zakup: Duży Ben Cena: ok 8 zł